Daszki na słupkach już prawie wszystkie są, więc tylko patrzeć,
jak "dołączą" do kompletu sztachety!


W oczekiwaniu na powrót właścicieli,
Foxi zdecydowała zaparkować
w ocienionym miejscu
(rano, była tu jeszcze
wieeelka dziura!)

Ponieważ wczoraj matka goniła go z siekierą, to dzisiaj poleciał w świat!!!